...
2010-03-11
Mam dość!!
Mam dość tego,że ciagle coś się dzieje z dzieciakami.
Ta wysypka Amelki ,teraz okropne łuszczenie się skóry to wynik infercji paciorkowcem.
Do tego doszedł ból nerek.
Ami jest na antybiotyku.Tydzień po skończeniu antybiotyku badania krwi.
Strasznie się o nią boję.
Do tego Oli od wczoraj ma ospę.
Zstpało go strasznie,a popołudniu wybieraliśmy się na pobieranie krwi,żeby wysłać na badania i rozwiązać wkońcu sprawę z boreliozą.
Znowu wszystko odciągnie się z miesiąc.
Kolejny miesiąc strachu.
Czy kiedykolwiek bedzie dobrze???
Dalej
2010-03-07
Po pierwsze wielkie dzięki za słowa wsparcia.
Chociaż nie trafiło to we mnie aż tak bardzo,bo wiedziałam od dłuższego czasu,że to nastąpi,to miło się czyta,takie wpisy ;)
Mogę powiedzieć o sobie że jestem sila,wiem czego chcę od życia dla siebie i swoich Skarbów i do tego dążę.
Nie jestem sama i nigdy nie będę.
Nie mam powodów do smutku więc tego nie robię.
Poza tym tyle nowego,wiosna idzie.
Oli za 2 dni 5 lat kończy!!!
5 lat!!!
Dziś popołudniu imprezka.
nie mogłam się doczekać i juz dałam mu prezent-płytę MJ.
Jak on się cieszył,włączył i tańczył z godzinkę ,aż cały był mokry.
Tyle radości!
Wszystkiego naj mój Ukochany Synku!!
Ami od tygodnia ma jakąś wysypkę.
Wysypało ją na całym ciele,po kilku dniach na raczkach pojawiła się sucha,świecąca skorupka,która popękala w zgięciach tworząc rany.Teraz zaczęła się łuszczyć.
Coś strasznego.
Podaję jej syropek odczulający,natłszczam.
Badania zalecone wyszły ok.W poniedzialek DOPIERO!!! wizyta u dermatologa :(
Zobaczymy co mądrego nam powiedzą.
Poza chwilowymi spadkami humoru spodowanymi zapewne chorobowymi dolegliwościami Ami nie stracila swojego wigoru wogóle.
Podsłuchane.Ami siedzi na kanapie i mówi sama do siebie.
-Mama ma foją tebkę i ja cinka mam foją tebkę.Ja mam huj diziodojant,a babcia ma huj ;) (tłumaczę ;) Mama ma swoją torebkę i ja dziewczynka mam swoją torebkę.Ja mam swój dyzodorant i babcia ma swój )
Wiosnę czuć w powietrzu.
Jak się cieszę!




3-2-1...
2010-02-20
...START!!!
Zaczynamy nowe-lepsze życie.
Życie w trójkę.
Ja+dzieciaki.
Jest mi dobrze!
Cieszę się na nowe zmiany w naszym życiu,na to że dzięki najbliższym mi osobom nie stoję w miejscu,tylko idę na przód.
Wszystko narazie układa się po mojej myśli,bardzo dużo jeszcze przede mną,ale wiem że dam radę.
Dla lepszego jutra dzieciaków i mojego.
Dalej trzymajcie za nas kciuki i pomyślcie o nas ciepło.
Czyni cuda i podtrzymuje na duchu.
Z zupełnie innej beczki ;)
Pod moim bokiem rośnie fan Michaela Jacksona i fanka Lady Gagi ;)
Oli oprócz tego,że śpiewa,to naśladuje ruchy.
Ma chłopak talent mówię wam.
-Mamo łąć mi Gagę
No i łąciam "Bad Romance"
-Dała Gaga ciadu nie musiu ;)
Narazie...
2010-02-10
...zostawiam garść fotek












Jesteśmy po chorobach.
Ja po anginowo po L4,Oli po antybiotykowo,Ami po Eurespalowo.
Dużo mam do pisania,ale innym razem.
Trzymajcie za mnie kciuki.
Nowy
2010-01-18
Nowy spisuje się narazie ok.
Tyle nowych możliwości.
Ale czasami brakuje tez starego.
Kiedy np. chcę uchwycic dzieciorki razem muszę odchodzić.
Chyba trzeba sprawić sobie big torbę i zabierać ze sobą cały sprzęcior i zmieniać ;)Żartuję oczywiście ;)
Oliś się rozdychrał,do tego chrypka,podniebienie go drapie więc jutro spacer do przychodni.
Niestety.
A w przedszkolu przygotowują dzień babci i dziadka.Oli kwestię ma i nie wiem czy będzie zorientowany kidy wyjść i co zrobic jak go w domu zostawię.
Ale muszę.
Fascynacja liczbami i liczeniem trwa.
Rozpoznaje liczby,piszę je z pzmięci no i bezbłednie dodaje.
A dodaje wszystko cyferki na rejestracjach samochodowych,cenach,ponumerowane strony,no po prostu wszystko ;)
Kolejna faza to dinozaury.
Kupiłam mu książkę "Dinozaury i prehistoria"
Strzał w dziesiątkę.
No i Oli narysował swoją książkę o dinozaurach.
120 kartkowy zeszyt zapenił rysunkami dinozaurów z podpisami,aż do momentu ich wyginięcia.
Mel pyskuje aż strach.
Musi mieć ostatnie słowo.
"Nie kić na mnie" powtarza za kazdym razem kiedy o cos zwracam jej uwagę,nawet spokojnie.
Taka mała zołza,z niej jest.
Uparciuch nieziemski.
No ale po kimś to ma ;)
Kobieta musi mieć swoje zdanie i umieć go bronić.
Znowu zakopałam się w książkach.
C.R.Zafona uwielbiam.
Przeczytałam już trzecią jego "Marina" w dwa dni i zakochałam się po raz trzeci.
Tajemniczośc,miłość,stare domy,no i Barcelona jest w każdej.
Oderwać się nie potrafiłam.
Najgorsze jest to że przewertowałam internet i w Polsce ukazały się tylko te trzy :(BUUU
Teraz zabirę się za kolejne Larssona.
No i zima rozszalała się na całego.
Uwielbiam te góry śniegu,skrzypienie pod butami,nawet te -15 mi nie przeszkadza kiedy idę rano do pracy.
Aby jak najdłużej trwała.
Dzisiejsze i nie dzisiejsze pstryknięcia.






;;;
2010-01-07
Obiektyw już mam.
Wróciłam o 20 z pracy więc go nie wypróbowałam porządnie.Jutro przy dziennym świetle zobaczymy ;) ale przybliżenie ma gigantyczne!!
Czekam na sobotę,ładną pogodę,wolne i dzień z dzieciakami,na zimowy,śnieżny spacer.
Kiedy mam na popołudnia to widzę się z Oliwierkiem tylko rano przed jego przedszkolem,i wieczorem po mojej pracy i strasznie po takim tygodniu za nim tęsknię.
Teraz weekend będzie nasz.
Nasz czas,nasz cudowny,wspólny czas.
Kilka zwariowanych,przedpracowych chwil mamy i córki ;)
Razem...


"A belive a can flay"
Czekam...
2010-01-06
...na nowy OBIEKTYW!!!!
Ale jestem podekscytowana.
Aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
Odejmuje i dodaje i pomyłek nie uznaje!!!
2010-01-02
Mój syn bezbłednie odejmuje i dodaje i nie sprawia mu to namniejszego problemu!!
Napierw robił to na paluszkach,teraz kupiliśmy mu patyczki i jest to teraz najlepszą zabawą pod słońcem.
"Mamusiu zadaj mi jeszcze jedne zadanie!!"-powtarza ciągle
Robimy to na przykładzie cukierków,jabłuszek,gruszek itp.
Teraz polecenia mu utrudniamy i dodawanie i odejmowanie dajemy w jednym równaniu.Wszystko rozwiązuje bezbłędnie.
"To dla mnie pestka"-powtarza.
Porównywanie zbiorów też ma w jednym paluszku.
Jestm z niego taka dumna!!!
To tak na wstępie pochwaliłam mojego syna.
Święta,Sylwester i Nowy Rok mineły na w rodzinnej atmosferze.
Miło i ciepło.
Sypneło sniegiem i w Nowy Rok mogliśmy wyciągnąć sanki z piwnicy i udać się na spacer do lasu.
Było cudnie.
Kazde drzewko przysypane ogromną ilościa białego puchu,naokoło ślady zwierząt.
Ja ciągałm dzieciaki,dzieciaki mnie,było z górki na pazurki,rzucanie gałkami,bieg po śniegu sięgającym kolan...








Cóż więcej można chcieć?!!
Dziś byliśmy karmić łabędzie i kaczuszki.

Też radości co nie miara.
Wszędzie biało,cudownie i ciagle sypie.
Humor od razu lepszy.
Uwielbiam taka zimę!!!
Chała na wysokości
2009-12-19
Chała na wysokości,to wersja kolędy Meluni,a Olisia to wchała.
To tak na początek ;)
Jeszcze niedawno było tak


Teraz jest tak:


Pieknie!!!
A u nas choinka ubrana.
Oli taki był szczęśliwy przy ubieraniu choinki,że az milo było patrzeć.
Skakał z jednej sofy na drugą,śpiewał kolędy,śmiał się "Mamusiu mogłabys podac mi bombeczkę lub sopelek co wolisz" ,"Dziękuje ci kochana mamusiu"!!
Przy pomocy dzieciarni dom też przyozobiliśmy śpiewając kolędy,za oknem pada śnieg!!
Uwielbiam!!

Wczoraj byliśmy z Ami na przedstawieniu u Olisia w przedszkolu i wspólnym śpiewaniu kolęd.
OLi głośno i wyrażnie powiedział swoją kwestię.
Ami do przedstawienia się włączyła jak zobaczyła wózeczek na środku,to ruszyła pomóc małego Jezuska ukołysać.
Ze sceny musialam ja ewakuować ;)

No kurcze jak mi miło i ciepło na serduchu.
Uwielbiam ten czas!!
Za mną...
2009-12-07
...pechowy tydzień.
W zeszły poniedziałek wstałam 0 7:20 a na 8 mialam do pracy.
I tak zaczął mi się pechowy tydzień.Codziennie było coś nie tak.
W nocy z poniedziałku na wtorek akcja rzyganko,pranie,przebieranie dziecka,całej pościeli.
Nie wiem czy jakiś wirus,czy przez katar który zaliczylismy i który siedzial gdzieś głeboko i wyjść nie chciał.
Weekend zakończony wyjazdem do kina na "Renifer Niko ratuje święta".
Oli zachwycony,Ami jakoś przetrwała,a była w kinie pierwszy raz.
Ja mam co do tej bajki mam mieszane uczucia.
Wilki goniące biednego Niko,ojciec "błekitny ptak" który myśli tylko o kufelku piwa z kolegami lekkoduchami,zamiast wrocić ze stęsknionym synem...no nie wiem ;)
Ale najważniejsze że Olwierkowi się podobało.
Aż w szoku byłam,bo Oli straszny wrażliwiec i jak zobaczyłam wilki napadające na renifery,to myślałam,że zaraz będziemy musieli skierować się do wyjścia,ale nie.
Powtarzał tylko,że wie że to się dobrze skończy i tak przetrwał.
Ja mam kilka dni wolnego za sobą ;)
Wczoraj mieliśmy remanent.
Wyszłąm rano i nawet nie widziałam jak dzieciaki cieszą się z prezentów zostawionych w bucikach.
Amelia ciągle bawi się cukiernią Ponyville,a Oli gra w gry które dostał.
U dziadków w kapciuszkach też Mikołaj co nieco zostawił.
Oli podobno aż podskakiwał i całował grę którą dostał.
Cały wieczór póżniej mnie ogrywał.
Świetna gra polecam http://www.allegro.pl/item835147285_ravensburger_gra_zrecznosciowa_bobr_billy_219513.html
Prezenty prawie wszystkie zakupione.
Jeszcze kilka.
No i doczekać się świąt nie mogę.
Kilka pstryknć na koniec






Acha moje młodsze.Nauczyło się obsługiwac dvd i zmienia płyty jak szalona.
Przed chwilą włączyła sobie "Świnkę Pepę".
Mamo Pepę cię.Mogę łącić??
No i buzia jej się nie zamyka. :)
|